200 Lat Archidiecezji Warszawskiej

Start / Aktualności / 200 Lat Archidiecezji Warszawskiej
200 Lat Archidiecezji Warszawskiej

Archidiecezja warszawska sięga korzeniami archidiakonatu czerskiego, który powstał w 2. poł. XI w., w ramach diecezji poznańskiej. Na przełomie XIII i XIV w. z racji swego korzystnego położenia Warszawa przejęła prymat wśród grodów Mazowsza. W 1320 r. była już kasztelanią., w XIV w. stała się ośrodkiem życia polityczno-administracyjnego. Dlatego książę Janusz I Starszy stwierdziwszy, że Czersk stracił znaczenie obronne, po przebudowie zamku w Warszawie przeniósł tu swoją stolicę. Pewny jest też fakt przeniesienia w 1402 r. kapituły kolegiackiej z Czerska do Warszawy, na mocy bulli papieża Bonifacego IX Humilibus et honestis, z 12 listopada 1399 r. Kościół farny podniesiono do godności kolegiaty w 1406 r. Książę Janusz I Starszy nosił się z zamiarem wszczęcia starań o erekcję diecezji warszawskiej, ale plany te zostały pokrzyżowane brakiem zgody króla Władysława Jagiełły i biskupów poznańskich. Warszawa w tym okresie była już silnym ośrodkiem duszpasterstwa miejskiego, organizowanego
w bractwa, wśród których najbardziej znane było bractwo dobroczynne. Na terenie Warszawy powstawały też nowe parafie i świątynie, takie jak pw. św. Marcina i pw. św. Anny.

Systematycznie wzrastało znaczenie Warszawy jako stolicy archidiakonatu, w skład którego wchodziły dekanaty: błoński, garwoliński, gąbiński, latowicki, liwski, mszczonowski, grójecki, piaseczyński, sochaczewski i warecki.

Od 1504 r. działał w Warszawie wybitny kaznodzieja i mistyk, autor wielu pieśni religijnych, Władysław z Gielniowa, bernardyn, późniejszy błogosławiony i patron stolicy.

W 1596 r. król Zygmunt III Waza przeniósł do Warszawy stolicę państwa, co wiązało się z przeniesieniem tu najwyższych władz państwowych i nurtu życia politycznego. Tu zaczęły powstawać rezydencje magnackie i biskupie, a także rezydencje urzędników królewskich. W okresie tym nastąpił szybki rozwój miasta we wszystkich sferach.

Kolejnym stopniem usamodzielnienia się archidiakonatu było zamieszkanie w Warszawie biskupów poznańskich. Oni to od 2. poł. XVII w. zaczęli tytułować się biskupami nie tylko poznańskimi, ale także warszawskimi, i chętnie rezydowali w stolicy. Pierwszym rezydującym w Warszawie biskupem poznańskim był Stefan Wierzbowski (1663-1687).

Po drugim rozbiorze Polski (1793 r.) zmieniła się sytuacja polityczna i kościelna. Ponownie nabrała znaczenia sprawa usamodzielnienia się archidiakonatu. Ostatni król Rzeczypospolitej Stanisław August, idąc za wskazaniami sejmu grodzieńskiego z 1793 r., rozpoczął starania o utworzenie z archidiakonatu biskupstwa warszawskiego. Brat króla, książę prymas Michał Jerzy Poniatowski, chciał połączyć Warszawę z Gnieznem unią personalną. Stolica Apostolska, odpowiadając na te zabiegi, oddała archidiakonat w zarząd tam spiritualibus quam temporalibus arcybiskupowi Gniezna, dekretem Quam Eminentissimus, z 12 stycznia 1794 r., sygnowanym przez papieża Piusa VI.

Po upadku powstania kościuszkowskiego Warszawa znalazła się pod panowaniem rosyjskim. Zaborca, chcąc pozyskać zwolenników dla swojej polityki, podjął na nowo sprawę utworzenia diecezji warszawskiej. Okazało się to jednak niemożliwe, ponieważ na mocy traktatów rozbiorowych Warszawa znalazła sie pod rządami pruskimi. W dniu 9 stycznia 1796 r. wojska pruskie wkroczyły do Warszawy. Zagarnięte ziemie podzielono na dwie prowincje. Nabyte terytoria po lewej stronie Wisły, wraz z Warszawą, wcielono do tzw. Prus Południowych, a do Warszawy przeniesiono stolicę prowincji. Teren ten prawie w całości zamieszkiwali Polacy, toteż władze, by nie zrażać miejscowej ludności i stopniowo włączać te ziemie do państwa pruskiego, prowadziły ostrożną politykę, także wobec Kościoła, który według ocen władz pruskich miał znaczący wpływ na mieszkańców tych ziem. Trzeba było szukać rozwiązań pozwalających związać z pruską racją stanu interesy Kościoła i tej racji stanu je podporządkować. Tu leży jedna z przyczyn utworzenia nowej organizacji kościelnej na zajętych ziemiach polskich. Podstawę
prawną dla tych dążeń stanowiła uchwała sejmu grodzieńskiego z 1793 r.

Król pruski Fryderyk Wilhelm II, uzurpując sobie prawa, jakie w kwestii mianowania kandydatów na urzędy kościelne przysługiwały monarsze polskiemu, nie czekając na rezultat rokowań z Rzymem, 20 lutego 1797 r. wydał patent nominacyjny dla Józefa Bończy Miaskowskiego. Nominat, dotychczasowy prepozyt kapituły poznańskiej, był dobrze znany władzom pruskim. Brak obecnie pełnej dokumentacji, która naświetliłaby przebieg rokowań z Rzymem. Nie musiały być one jednak skomplikowane, skoro jeszcze w tym samym roku, 23 listopada, powołany został specjalny delegat Rzymu – w osobie biskupa kujawskiego Józefa Ignacego A. Rybińskiego – do prowadzenia procesu informacyjnego. Biskup Rybiński 3 stycznia 1798 r. wysłał do kapituły kolegiackiej list, prosząc o odpowiedź na postawione pytania, potrzebne do prowadzenia procesu. Otrzymawszy żądany materiał, otworzył proces informacyjny na temat przyszłego biskupstwa i nominata Józefa Miaskowskiego. Proces odbywał się w Warszawie od 14 do 18 kwietnia. Z materiału procesowego dowiadujemy się dużo zarówno na temat przyszłego biskupa, jak i Kościoła warszawskiego. Warszawa liczyła wówczas 60 tys. mieszkańców. Kolegiata była kościołem parafialnym, a od 1669 r. była zrównana z kościołami katedralnymi, co potwierdził papież Klemens XI w 1715 r. W kapitule zasiadało 7 prałatów i 12 kanoników. Obok kolegiaty stał murowany – wymagający remontu – dom biskupów poznańskich, ale dla przyszłego biskupa przewidziano dawny pałac prymasowski, który był w dobrym stanie. Oprócz parafii kolegiackiej Warszawa posiadała jeszcze 3 parafie w samym mieście i 2 – podmiejskie. W stolicy istniały też liczne klasztory i domy zakonne. Na jej terenie pracowali: kanonicy regularni, pijarzy (2 kolegia), kanonicy regularni laterańscy, augustianie, paulini, franciszkanie konwentualni, bernardyni, reformaci, kapucyni, dominikanie (2 klasztory), karmelitanie (2 klasztory) i trynitarze. W sumie było tu 15 męskich klasztorów i domów zakonnych. Spośród zakonów żeńskich w Warszawie były obecne: brygidki, karmelitanki, sakramentki, siostry miłosierdzia i wizytki. Pod Warszawą znajdowało się jeszcze 12 klasztorów męskich i 2 żeńskie. Ponadto Warszawa posiadała 6 szpitali, będących jednocześnie przytułkami. Przy prawie wszystkich kościołach istniały bractwa świeckie, w tym 2 dla narodowości niemieckiej. W Warszawie znajdowały się 2 seminaria duchowne: jedno prowadzone przez misjonarzy św. Wincentego á Paulo, drugie – przez bartoszków, zwanych komunistami.

Bullę erygującą diecezję warszawską Ad universam agri Dominici curam wydał papież Pius VI 16 października 1798 r. Podnosiła ona miasto Warszawę do godności stolicy biskupiej, kolegiacie nadawała rangę katedry, wytyczała ramowe granice nowej diecezji i stwierdzała, że odtąd zostaje ona wyjęta spod władzy biskupa poznańskiego i będzie stanowiła samodzielną jednostkę kościelną, wyłączoną również spod jurysdykcji Gniezna i podlegającą bezpośrednio Stolicy Apostolskiej. W chwili ustanowienia diecezja warszawska liczyła oprócz Warszawy 7 dekanatów: błoński, grójecki, gąbiński, mszczonowski, piaseczyński, sochaczewski i warecki. Na terenie diecezji było 108 kościołów, a zamieszkiwało ją ponad 150 tys. wiernych.

W dwa lata po zaistnieniu diecezji w granicach wyznaczonych bullą, 9 września 1800 r. papież Pius Vll dołączył do niej parafie leżące na prawym brzegu Wisły: Pragę, Wieliszew, Tarchomin, Nowy Dwór, Chotomów i Nieporęt. Zostały one oddzielone od diecezji płockiej i przyłączone do diecezji warszawskiej jako osobny dekanat praski.

Po śmierci bp. Miaskowskiego władze pruskie chciały skasować powstałą sześć lat wcześniej diecezję, ale Stolica Apostolska nie wyraziła na to zgody. Natomiast po utworzeniu Królestwa Polskiego (1815 r.) car Aleksander I oświadczył abp. Ignacemu Raczyńskiemu, że jako „poddany pruski nie będzie mógł ze względów politycznych pełnić jurysdykcji kościelnej w znajdującej się w granicach Królestwa diecezji warszawskiej, której arcybiskup był administratorem”. Znów trzeba było dostosować administrację kościelną do nowej rzeczywistości politycznej. Już w konstytucji Królestwa Polskiego Aleksander I zaznaczył, że chce mieć w Warszawie metropolitę, który dokonywałby koronacji cara na króla Królestwa. Dlatego w konstytucji znalazł się zapis o przyszłym arcybiskupstwie. Warszawa, która po utworzeniu Królestwa stała się znowu stolicą państwa, musiała mieć swojego arcybiskupa. Dlatego też Komisja Wyznań i Wychowania Publicznego opracowała 22 grudnia 1816 r. specjalny memoriał w sprawie utworzenia metropolii i arcybiskupstwa w Warszawie. Rozpoczęły się pertraktacje z Rzymem. Porozumienie między Stolicą Apostolską a rządem carskim zostało zawarte 18 stycznia 1818 r., a już 12 marca papież Pius VII, bullą Regimini militantis Ecclesiae, podniósł do godności Kościoła metropolitalnego dotychczasowy Kościół biskupi i zastrzegł sobie na przyszłość przydzielenie warszawskiemu Kościołowi metropolitalnemu biskupich Kościołów diecezjalnych. Druga bulla, Ex imposita nobis, z 30 czerwca 1818 r., wyznaczała diecezje, które wchodziły w skład nowej metropolii. Oprócz archidiecezji warszawskiej do metropolis należały diecezje: krakowska, lubelska, sandomierska, włocławska, płocka, podlaska i sejneńska. W takim stanie metropolia funkcjonowała do powstania styczniowego. Po powstaniu car zniósł diecezję podlaską, która została ponownie przywrócona dopiero w 1918 r. Natomiast w 1880 r. diecezja krakowska została wyłączona z metropolii i poddana bezpośrednio Stolicy Apostolskiej. W zamian
przywrócona do życia diecezja kielecka znalazła się w granicach metropolii warszawskiej.

Arcybiskup warszawski, jako metropolita, otrzymał szereg praw i przywilejów. Na wniosek cara, papież Pius VII przyznał mu tytuł prymasa Królestwa Polskiego i przywilej noszenia szat purpurowych na wzór kardynałów Kościoła rzymskiego. Oprócz uprawnień
o charakterze kościelnym, metropolia posiadała także niektóre prerogatywy o charakterze politycznym. Po powstaniu listopadowym uprawnienia polityczne arcybiskupów warszawskich zostały bardzo ograniczone, w latach 60. zreorganizowane, a wreszcie po powstaniu styczniowym zawieszone.

Powstała w 1818 r. metropolia warszawska cieszyła się poparciem tylko cara Aleksandra I, gdyż już jego następca, Mikołaj I, odnosił się do niej nieufnie. Wynikało to stąd, że arcybiskupi warszawscy troszczyli się nie tylko o sprawy kościelne, ale i narodowe, zaś sama Warszawa była zbyt polska, by mogła cieszyć się poparciem carów. Dlatego też w ramach represji po powstaniu listopadowym rząd carski chciał znieść metropolię warszawską, a uprawnienia metropolitalne przekazać metropolicie mohylewskiemu. Podobnie rzecz się miała po powstaniu styczniowym. Jednakże i w jednym, i w drugim przypadku Stolica
Apostolska nie wyraziła na to zgody.

Z chwilą odzyskania przez Polskę niepodległości przed Kościołem w Polsce stanęły nowe, trudne zadania. Przebudowy domagała się sama organizacja diecezjalna i wewnątrz diecezji. Kolejną trudnością była sprawa integracji duszpasterstwa, czy wreszcie kwestia odrodzenia moralnego zobojętniałego i zdemoralizowanego przez wojnę społeczeństwa. Świadom tego wszystkiego pierwszy arcybiskup Warszawy w II Rzeczpospolitej – Aleksander Kakowski już w 1917 r., a więc jeszcze przed odzyskaniem niepodległości, zwołał do Warszawy zjazd Episkopatu ze wszystkich 3 zaborów, aby wspólnie radzić nad tymi problemami.
Bez wątpienia kard. Kakowski był człowiekiem dobrze przygotowanym i odpowiednim na te trudne czasy. Pod jego kierownictwem Kościół w archidiecezji warszawskiej starał się nie wchodzić w żadne partyjne układy, będąc otwarty dla wszystkich.

Podczas jego pasterzowania zostało erygowanych w archidiecezji 50 nowych ośrodków parafialnych. Zasługą kardynała było również utworzenie przez papieża Benedykta XV w 1920 r., diecezji łódzkiej. Powstała ona z 5 dekanatów wydzielonych z archidiecezji warszawskiej. Wobec licznych problemów duszpasterskich, które ujawniły się po odzyskaniu niepodległości, zwołany
został w Warszawie synod, który w 1922 r. uporządkował prawo i wytyczył nowe kierunki działalności Kościoła. Kardynał Kakowski, by usprawnić działalność duszpasterską, dokonał podziału diecezji na 19 dekanatów. Kolejna zmiana granic archidiecezji warszawskiej nastąpiła 28 października 1925 r., na mocy konkordatu ze Stolicą Apostolską, która bullą Vixdum Poloniae unitas wprowadziła nowy podział diecezji polskich.

W okresie międzywojennym nastąpiło ożywienie życia religijnego w archidiecezji. Powstały nowe ośrodki duszpasterskie, rozwinęło się duszpasterstwo stanowe, charytatywne i wydawnicze. Powstało wiele czasopism i dzienników katolickich. Wielka w tym zasługa ks. Ignacego Kłopotowskiego, dziś błogosławionego, ówczesnego proboszcza na warszawskiej Pradze i założyciela
zgromadzenia sióstr loretanek. Na uczelniach polskich powstało duszpasterstwo akademickie. W Warszawie na ten cel oddano pobernardyński kościół pw. św. Anny, w którym działali wybitni duszpasterze, tacy jak ks. Edward Szwejnic i ks. Edward Detkens. Szczególną rolę w formacji intelektualno-duchowej społeczeństwa pełniło jezuickie środowisko w Warszawie i franciszkańskie
w Niepokalanowie oraz prężnie działające organizacje i stowarzyszenia, a wśród nich przede wszystkim Akcja Katolicka, powołana przez kard. Kakowskiego.

W skali nie tylko Warszawy, ale i całego kraju wyraźnie rosły kadry inteligencji o pogłębionej świadomości chrześcijańskiej i poczuciu odpowiedzialności za Kościół. Jednym z wychowawców nowej inteligencji był warszawski kapłan, ks. Władysław Korniłowicz. Z jego osobą łączy się też wielkie dzieło m. Elżbiety Róży Czackiej i powołanego przez nią Zgromadzenia
Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża. W Laskach pod Warszawą stworzyli oni nowoczesny zakład dla ociemniałych i zarazem ośrodek szeroko otwarty dla wszystkich poszukujących Boga. Wokół ks. Korniłowicza i Lasek skupiła się grupa ludzi wybitnych,
otwartych na świat i ludzi innych przekonań.

W 1919 r. kard. Kakowski konsekrował w katedrze warszawskiej nuncjusza apostolskiego w Polsce, Achillesa Rattiego, późniejszego papieża Piusa XI.

Kardynał Kakowski zmarł 30 grudnia 1938 r. W osiem miesięcy później wybuchła II wojna światowa. Stolica Apostolska nie zdążyła mianować nowego ordynariusza. Do 1946 r., a więc do chwili przybycia kard. Augusta Hlonda, archidiecezją warszawską kierowali administratorzy: abp Stanisław Gall, pierwszy biskup polowy Wojska Polskiego, a po nim sufragan warszawski – abp Antoni Szlagowski. Archidiecezja warszawska podzieliła losy całego polskiego Kościoła i narodu. W wyniku wojny w samej Warszawie uległa zniszczeniu większość świątyń, zostało zamknięte seminarium. Archidiecezja poniosła też duże straty wśród kleru diecezjalnego i zakonnego. Szacuje się je na 11,5 proc. stanu przedwojennego, nie licząc tych księży, którzy przeżywszy obozy i więzienia, zmarli wkrótce po uwolnieniu. Spośród rozstrzelanych i zamęczonych świętym został ogłoszony franciszkanin konwentualny o. Maksymilian Maria Kolbe, zaś błogosławionymi – ks. Roman Archutowski, rektor seminarium duchownego w Warszawie, aresztowany m.in. za pomoc niesioną Żydom, ks. Edward Detkens, duszpasterz młodzieży akademickiej, ks. Michał Woźniak i ks. Michał Oziębłowski, proboszcz i wikariusz parafii pw. św. Wawrzyńca w Kutnie, aresztowani za gorliwą służbę duszpasterską i wierność Chrystusowi i Kościołowi, oraz ks. Zygmunt Sajna, dziekan i proboszcz z Góry Kalwarii.

Szczególną działalnością archidiecezji warszawskiej w okresie wojny była niesiona przez księży i siostry zakonne – mimo grożących represji i niejednokrotnie za cenę utraty życia – pomoc prześladowanym i eksterminowanym przez okupanta Żydom.

W czasie powstania warszawskiego kapłani wspierali powstańców posługą sakramentalną i modlitwą na polu walki, a także ofiarną posługą w szpitalach. W powstaniu zginęło 23 kapłanów, zniszczona została większość warszawskich kościołów.

Trzyletni okres rządów prymasa Hlonda był bardzo ważny dla dalszych dziejów Kościoła w Polsce i w archidiecezji. Był to czas, w którym Kościół mógł zaleczyć – przynajmniej częściowo – rany zadane mu w czasie wojny, czas porządkowania wielu wewnętrznych dziedzin życia kościelnego, jak również czas pierwszych kontaktów z niezbyt jeszcze agresywnym systemem
politycznym, który zaczynał panować w Polsce. Niewątpliwie, kard. Hlond, którego zawołaniem biskupim były słowa: „Daj mi duszę, resztę zabierz”, uratował duszę polskiego narodu i dał Kościołowi mocne fundamenty na całe powojenne budowanie. Po jego śmierci, w 1948 r., pytano z niepokojem, czy ktoś jest w stanie zająć miejsce tego wielkiego prymasa? Pytanie było tym bardziej uzasadnione, że sytuacja polityczna i społeczna kraju wskazywała, iż władze odchodzą od wcześniej deklarowanej lojalności i wolności dla Kościoła.

W takiej sytuacji prymasem Polski i arcybiskupem Warszawy został dotychczasowy ordynariusz lubelski bp Stefan Wyszyński. W liście skierowanym do wiernych z racji swojego ingresu, tak pisał o sobie i o swojej misji: „Nie jestem politykiem ani dyplomatą, nie jestem działaczem ani reformatorem. Jestem natomiast ojcem waszym duchownym, pasterzem i biskupem dusz waszych. Jestem apostołem Jezusa Chrystusa. Posłannictwo moje jest kapłańskie, pasterskie, apostolskie”. Szybko okazało się jednak, że prymas będzie musiał być zarówno dyplomatą, jak i politykiem. Gdy w kwietniu 1950 r. z inicjatywy prymasa Wyszyńskiego zawarto porozumienie między państwem i Kościołem, jego autor był przez wielu niezrozumiany i krytykowany. Sytuacja z każdym rokiem stawała się trudniejsza. Władza komunistyczna nie miała zamiaru przestrzegać zawartego porozumienia. Reakcją
na to bezprawie był wystosowany przez Episkopat memoriał do władz, w którym czytamy: „Rzeczy Bożych na ołtarzu Cezara składać nam nie wolno. Non possumus”. Na reakcję ze strony władzy nie trzeba było długo czekać. W dniu 24 września 1953 r. prymas Wyszyński został internowany. Przez trzy lata przebywał w odosobnieniu, w różnych miejscach Polski. Nie mógł brać bezpośrednio udziału w życiu Kościoła. Ale właśnie w czasie internowania przygotował z okazji 300. rocznicy ślubów Jana Kazimierza Jasnogórskie Śluby Narodu, które dały początek nowemu programowi pracy duszpasterskiej, realizowanemu w okresie Wielkiej Nowenny (1957-1966), przygotowującej naród i Kościół do Millennium Chrztu Polski.

Czasy posługi kard. Wyszyńskiego to także okres rozważnego wprowadzania w życie odnowy II Soboru Watykańskiego w Polsce. Ważne miejsce w tym procesie zajmuje archidiecezja warszawska. To właśnie w kościele pw. św. Marcina w Warszawie i w Izabelinie, gdzie proboszczem był świątobliwy ks. Aleksander Fedorowicz, po raz pierwszy liturgia Mszy św. była sprawowana „twarzą do ludzi”.

W tym czasie doszło także do powstania nowych duszpasterstw środowiskowych, takich jak ruch oazowy, który kształtował postawy moralne młodzieży, czy duszpasterstwo akademickie, środowisk twórczych, robotników, osób chorych i niepełnosprawnych. W 2. poł. lat 50. ks. Tadeusz Fedorowicz utworzył, na polecenie prymasa Wyszyńskiego, Krajowe Duszpasterstwo Niewidomych. Natomiast w zorganizowaniu duszpasterstwa samotnych matek zasłużyła się, zmarła w opinii świętości, Teresa Strzembosz.

Po usunięciu religii ze szkół ważną rolę w wychowaniu religijnym młodego pokolenia odegrała katechizacja parafialna w punktach katechetycznych i w prywatnych domach wiernych, którzy często z tego powodu byli narażeni na szykany ze strony władz komunistycznych. Pod koniec posługi prymasa Wyszyńskiego punktów tych było 732, w tym 382 w pomieszczeniach prywatnych.

Ważne miejsce w pracy archidiecezji w tym okresie zajmowała odbudowa zniszczonych podczas wojny świątyń i wznoszenie nowych, często bez zgody ówczesnej władzy państwowej. Przykładem może być budowa kościoła w Zbroszy Dużej, która
zakończyła się sukcesem tylko dzięki nieugiętej postawie tamtejszego proboszcza, ks. Czesława Sadłowskiego, i parafian. Służba Bezpieczeństwa, mimo zastraszania i tortur, nie zdołała przeszkodzić w budowie. Takich przypadków było więcej. W czasie posługi
kard. Wyszyńskiego odbudowana została katedra pw. św. Jana, a także dom arcybiskupów warszawskich oraz 70 zabytkowych kościołów.

W 1957 r. arcybiskup Warszawy dokonał reorganizacji struktur diecezjalnych. Archidiecezja liczyła wówczas 32 dekanaty i 329 parafii. Jej obszar – wynoszący 12 tys. 400 km kw. – zamieszkiwało 3 mln katolików.

Do dnia śmierci kard. Wyszyńskiego, 28 maja 1981 r., liczba dekanatów nie uległa zmianie, natomiast liczba parafii wzrosła do 347. Poza tym w archidiecezji było 88 samodzielnych ośrodków duszpasterskich. W samej Warszawie było 81 parafii i 8 rektoratów, nie licząc kościołów zakonnych. W trakcie budowy było 40 kościołów i kaplic. Ogółem liczba kapłanów inkardynowanych do diecezji wynosiła 1017. W seminarium duchownym przygotowywało się do kapłaństwa 219 kleryków.

Wielkim wydarzeniem kościelnym i narodowym był wybór na Stolicę Piotrową, w październiku 1978 r., najbliższego współpracownika prymasa Wyszyńskiego, kard. Karola Wojtyły. W 1979 r. papież Jan Paweł II przyjechał do Polski z pierwszą pielgrzymką. Stała się ona inspiracją do powstania w 1980 r. ruchu społecznego i związkowego – „Solidarności”.

Po śmierci kard. Wyszyńskiego, arcybiskupem metropolitą warszawskim i gnieźnieńskim oraz prymasem Polski został mianowany przez papieża Jana Pawła II w dniu 7 lipca 1981 r. Józef Glemp, dotychczasowy biskup warmiński. Rządy w obu archidiecezjach objął kanonicznie 9 lipca, a uroczyste ingresy odbył: 13 września do bazyliki prymasowskiej w Gnieźnie i 24 września do archikatedry warszawskiej. Jako prymas Polski został także opiekunem duszpasterstwa Polonii zagranicznej i ordynariuszem na terenie Polski wiernych obrządku grekokatolickiego i ormiańskiego. Na publicznym konsystorzu w Watykanie,
2 lutego 1983 r., otrzymał godność kardynała-prezbitera wraz z kościołem tytularnym Santa Maria in Trastevere (Najświętszej Maryi Panny na Zatybrzu).

Po euforii sierpnia 1980 r. nadszedł 13 grudnia 1981 r. i rozpoczął się stan wojenny. Już w dniu jego wprowadzenia w warszawskim kościele akademickim pw. św. Anny zebrała się grupa naukowców, artystów i studentów, aby wspólnie z pracującymi tam księżmi radzić nad zaistniałą sytuacją. Podobne spotkania odbyły się w kościele pw. św. Marcina, w siedzibie
Związku Literatów Polskich i w wielu innych miejscach.

Zaczęły powstawać pierwsze listy uwięzionych – w przypadku niektórych znane było miejsce ich pobytu. Prymas Glemp 17 grudnia 1981 r. wydał dekret powołujący Prymasowski Komitet Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom. Przewodniczącym Komitetu mianował bp. Władysława Miziołka. Jako członkowie w skład Komitetu weszli: ks. Bronisław Dembowski, ks. Józef Maj i o. Tadeusz Sitko. W samej Warszawie Komitet zorganizował 8 punktów dekanalnych (we wszystkich istniejących wówczas dekanatach miejskich), zaś poza Warszawą 7 punktów dekanalnych. Lista współpracowników Komitetu zawierała ponad 500 osób. Warszawski Komitet współpracował z 16 Komitetami diecezjalnymi. Oprócz bezpośredniej pomocy internowanym, w ówczesnym odbiorze społecznym wielkie znaczenie miała pomoc Komitetu w znalezieniu pracy dla ponad
800 osób z terenu archidiecezji warszawskiej. W ramach pomocy Komitetu przebadano nieodpłatnie ponad 1 tys. osób internowanych i ponad 1500 innych potrzebujących z terenu archidiecezji. To również dzięki Komitetowi, w latach 1982-1987, ponad 4500 dzieci z rodzin osób internowanych mogło wyjechać na wakacje. Członkowie Komitetu i ich współpracownicy narażeni byli na szykany ze strony ówczesnych władz, z pobiciem i zastraszeniem włącznie.

Praca Komitetu nie wyczerpuje działalności Kościoła w archidiecezji warszawskiej w okresie stanu wojennego. Większość księży diecezjalnych i zakonnych w archidiecezji angażowała się w tym czasie w działalność duszpastersko-patriotyczną. W wielu kościołach odprawiane były Msze św. za Ojczyznę i głoszone budzące nadzieję kazania. Warszawski kościół pw. św. Stanisława Kostki stał się miejscem, do którego przychodzili nie tylko warszawiacy, aby wziąć udział w Mszach św. za Ojczyznę, sprawowanych przez ks. Jerzego Popiełuszkę, kapelana „Solidarności”, zamordowanego w październiku 1984 r. przez Służbę
Bezpieczeństwa. To przy tym kościele gromadziła się ówczesna opozycja, dla której Kościół stał się jedynym miejscem wolności. Warto też pamiętać, że wśród 93 osób zamordowanych w okresie od 13 grudnia 1981 r. do 15 lipca 1989 r. znajdują się trzej warszawscy księża – obok wspomnianego już ks. Popiełuszki, ks. Sylwester Zych i ks. Stefan Niedzielak.

W dniu 25 marca 1992 r., bullą Totus Tuus Poloniae Populus papież Jan Paweł II zreorganizował struktury administracyjne Kościoła katolickiego w Polsce. Obszar kraju został podzielony na 39 archidiecezji i diecezji. Dotychczasowa archidiecezja warszawska została podzielona na 3 diecezje: archidiecezję warszawską, diecezję warszawsko-praską i diecezję łowicką, które wraz z diecezją płocką utworzyły metropolię warszawską, której metropolitą pozostał kard. Glemp.

Na jej terenie mają swoje siedziby ważne instytucje kościelne, m.in.: Nuncjatura Apostolska, Sekretariat Konferencji Episkopatu Polski, ordynariat polowy z katedrą i parafią wojskową, parafia bizantyjsko-ukraińska, Wyższe Metropolitalne Seminarium Duchowne, Archidiecezjalne Seminarium Misyjne „Redemptoris Mater”, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Papieski Wydział Teologiczny.

Po reorganizacji struktur Kościoła w Polsce, kard. Glemp pozostał arcybiskupem metropolitą warszawskim, zachowując godność prymasa Polski (do 18 grudnia 2009 r., wówczas tytuł prymasa został przywrócony metropolitom gnieźnieńskim), a także
ordynariuszem wiernych obrządku wschodniego w Polsce nie mających własnego ordynariusza (do 9 czerwca 2007 r.). Jego biskupami pomocniczymi byli: bp Marian Duś, bp Piotr Jarecki i bp Tadeusz Pikus.

ks. Andrzej Gałka, ks. Henryk Małecki

„Biskupi ordynariusze archidiecezji warszawskiej 1794-2007”, Warszawa 2013